Serwus, Petit!

Kolejne miejsce odwiedzone wraz z Kaszpirem. W porze późnego lunchu skoczyliśmy na zapiekanki. Obydwaj wybraliśmy zapiekankę w wersji „Serwus” – klasycznie chrupkie pieczywo, dobry, roztopiony (a nie ciągnący się) ser gouda, świeże pieczarki z bardzo dobrym keczupem (podobno własnej roboty). Dobry stosunek ceny (10 złotych ) do wielkości, buła na trzy długości telefonu Kaszpira czyli Lumii 625. Planuję powrót w celu wypróbowania innych pozycji. Czytaj dalej Serwus, Petit! →

Leberkaese, Bitte!

Kiedy niedawno przechodziliśmy (z tragarzami) wieczorną porą obok Wurst Kiosku, właściciel zaproponował nam spróbowanie zupełnie nowego niemieckiego przysmaku – Leberkaese zwanego także Fleischkaese. Ten podgrzany na ciepło a’la pasztet będzie podawany ascetycznie – jedynie z bułką i bawarską słodko-kwaśną musztardą. Zestawienie jest obłędne a smak nieporównywalny z dotychczasowymi daniami. Ja się nie mogę doczekać. Cena – około 12 złotych. Dostępne pod koniec czerwca. Czytaj dalej Leberkaese, Bitte! →

Zestaw mundialowy w CSF Diners & little extra…

Mieliśmy okazję podejrzeć i wypróbować smak nowego mistrzowskiego zestawu dla fanów piłki nożnej, który przygotowuje Cheeseburger Slow Food Diners. Zestaw nie był jeszcze ostatecznie skomponowany, pojawiały się sugestie klientów, które mogą być wzięte pod uwagę przy finalnej wersji. Oczywiście w skład zestawu wchodzą burgery – i to od razu dwa. Oprócz nich spora porcja nachosów i aż trzy salsy! Czytaj dalej Zestaw mundialowy w CSF Diners & little extra… →

Król śródmieścia powrócił!

Jeszcze kurz remontu nie osiadł, baner żaden nie reklamuje przybytku, a już wszystkie miejsca zajęte. Dobrze to wróży lokalizacji… To do dzieła! Wystrój bardzo surowy typu amerykańskiego. Kucharze za wielkim barem uwijają się żwawo, każda potrawa wychodzi z kuchni wg gustu szefa kuchni, albo jak ktoś sobie życzy inaczej, to według sugestii klienta.

Na pierwszy ogień wrzuciłem „firmowego” czyli Salsa Cheese (22 PLN). Ponieważ można wybrać ser, ja wziąłem mimolette do którego miłością zaraziłem się we Francji. Czytaj dalej Król śródmieścia powrócił! →

Cheeseburger Slow Food Diners, czyli kolejna udana reaktywacja

Odkąd szef Marcin ze swoją ekipą stracili lokal przy Przeskok, kiedy to siły Zła postanowiły zburzyć historyczny pawilon, pozostawał nam jedynie ich firmowy foodtruck na imprezach i cierpliwe czekanie na nową odsłonę restauracji. Doczekaliśmy się jej w kwietniu i trochę na przekór innym gurmandzistom, postanowiliśmy wstrzymać z recenzjami i dać okrzepnąć kuchni i nowemu konceptowi. Łatwo jest krytykować lokal za wpadki na początku działalności, trudniej – obserwować postęp i cierpliwe wsłuchiwanie się w uwagi klientów. Ponieważ w pierwszej kolejności jestem zwykłym zjadaczem burgerów a dopiero w drugiej – recenzentem, postanowiłem dość rzetelnie potraktować zadanie oceny tutejszej kuchni. Czytaj dalej Cheeseburger Slow Food Diners, czyli kolejna udana reaktywacja →