Poprzez prerie Arizony, czyli Egon testuje burgery

Gnając poprzez prerie Arizony z Las Vegas do Phoenix postanawiam zatrzymać się w jednym z przydrożnych barów. Padło na Wishing Well Saloon and Diner w Dolan Springs.

Knajpa rodzinna – na miejscu dziadek rodzice i córka, dziura zabita dechami, jedyna knajpa a obok saloon. Menu typowe – burgery żeberka itp. Smak cudowny, soczysty. I moje ulubione… medium rare.

10422017_10152513768987855_4210545670959833529_nCeny? Jak w warszawskich food truckach. $7.99 za Smoky Joe’s Bacon BBQ Burger w zestawie z frytkami i $10.25 za podwójnego (podwójne jest w nim wszystko!) chyba nie powalają na kolana 😉

10410212_10152513826672855_3513475627957785115_nDlaczego uwielbiam takie miejsca? Bo są autentyczne i jedzą tu nie turyści a lokalersi. I dlatego muszą trzymać poziom.

10302257_10152513825567855_2123432415665285313_nMiasteczko na pustyni. Bardzo małe. Mięso lokalne – nie mrożone.

10479070_10152513823622855_712195774294333177_nMiasteczko znajduje się na szlaku  do Grand Canyon West – Polacy tu jeżdżą, więc polecam jako przystanek po drodze.

10384807_10152513828207855_4622602417060176522_n10426825_10152513755467855_1322611706400126832_nZ Dolan Springs w Arizonie mówił do Was Egon Olsen 🙂

Dodaj komentarz