Gnając poprzez prerie Arizony z Las Vegas do Phoenix postanawiam zatrzymać się w jednym z przydrożnych barów. Padło na Wishing Well Saloon and Diner w Dolan Springs.
Knajpa rodzinna – na miejscu dziadek rodzice i córka, dziura zabita dechami, jedyna knajpa a obok saloon. Menu typowe – burgery żeberka itp. Smak cudowny, soczysty. I moje ulubione… medium rare.
Ceny? Jak w warszawskich food truckach. $7.99 za Smoky Joe’s Bacon BBQ Burger w zestawie z frytkami i $10.25 za podwójnego (podwójne jest w nim wszystko!) chyba nie powalają na kolana 😉
Dlaczego uwielbiam takie miejsca? Bo są autentyczne i jedzą tu nie turyści a lokalersi. I dlatego muszą trzymać poziom.
Miasteczko na pustyni. Bardzo małe. Mięso lokalne – nie mrożone.
Miasteczko znajduje się na szlaku do Grand Canyon West – Polacy tu jeżdżą, więc polecam jako przystanek po drodze.


