Mleczny de luxe, czyli Śmietanka Towarzyska

Bar Mleczny Śmietanka Towarzyska – no właśnie… Po pierwsze – to nie bar mleczny, ale bistro wabiące hipsterów swoją nazwą i ubogim menu nawiązującym do epoki PRL-u. No bo jak można nazwać barem mlecznym knajpę, w której żurek kosztuje 6 złotych a gulaszowa – prawie dychę. Już zatem na początek dostaje duży minus za zwykłe wprowadzanie w błąd. Warszawiaków tak się nie traktuje, bywalców Familijnego i Bambino – tym bardziej.

Całe szczęście, że sytuację ratuje to szczątkowe menu barowe. Nieśmiertelny zestaw schabowy i żurek (w ofercie obiadowej za około 19 złotych) jest daniem poprawnym. No dobra, żurek – nawet wybitnym i chwalonym tutaj przez innych bywalców. Kotlet panierowany jak należy, choć mógłby być minimalnie mocniej przyprawiony – choćby pieprzem. Porcja w sam raz jak na obiad i nie pozostawiająca miejsca na deser.

IMG_2260Wracając do menu znajdujemy w nim jedynie namiastkę dań z typowego baru mlecznego. Są zatem mielone, gulasz i żeberka, jest filet i udko z kurczaka, placki, pierogi i naleśniki ale w cenach typowo bistrowych a nie barowomlecznych (leniwe za 8,50 porcja!). Państwo wybaczą, ale jeden naleśnik z dodatkami w cenie powyżej dziesięciu złotych to dla mnie obraza i wystarczający powód, by omijać to miejsce szerokim łukiem. Coś ta Śmietanka zbytnio sojowa…

Śmietanka Towarzyska - Warszawa, ul. Twarda 56 - mapa Google

Dodaj komentarz