Kumpir po kaszpirowsku za 10,99

Zapada zmrok, pora opuszczać Kraków po dwudniowym święcie jedzenia, ale uparłem się na kiełbaski z niebieskiej nyski, których nie dane mi było spróbować poprzedniej nocy z powodu nadzwyczajnego zmęczenia materiału. Na miejscu jesteśmy parę minut po dwudziestej (pogodę na zlot zamówiliśmy do 20:00) i chwilę później rozpoczyna się nawałnica. Podjeżdżamy pod Krakowski Kumpir, który już z daleka kojarzy mi się z budą z kebabem. Żorż w podskokach leci ustawić się w kolejce lokalnych fanów maczety a ja nadal wypatruję niebieskiego food trucka. Czytaj dalej Kumpir po kaszpirowsku za 10,99 →