Do imprezy Somersby zostało kilka godzin a Żorż poczuł lekkie ssanie, więc postanowiliśmy poszukać czegoś do zjedzenia. W pobliżu było tylko centrum handlowe Tesco, zatem skierowaliśmy tam swoje kroki. Wtem! W środku czyste eleganckie bistro, ogromny wybór mięsiw, samoobsługa i spora kolejka głodnych ludzi. Czego tu nie ma: golonka, kotlety, pierogi, kiełbasy – wszystko świeże, w większości z pieca. Obok bar sałatkowy zaopatrzony jak niezła wegańska spiżarnia 😉 Naprawdę zachęcało to do spróbowania mimo, że nie zauważyłem żadnego logo knajpy. Czytaj dalej Dużo, tanio, smacznie… Tesco
