Wurst Kiosk – jawohl. Obowiązkowe frytki lutosa prosto z Belgii, które polecam wszystkim blogerom kulinarnym z Krakowa, którzy twierdzą że frytka to frytka 🙂 oraz nowość czyli schinkenkrakauer serwowany z grilla lub z wody. Ta cieniutka i przypominająca wyglądem wienerki kiełbaska to przykład wielofunkcyjności i pragmatyzmu naszych zachodnich sąsiadów. Jednym daniem da się bowiem zadowolić wygłodniałego gurmandzistę aż na dwa sposoby. O smaku nie będę się wypowiadał, bo o najwyższej półce wolno mówić jedynie za życia albo wcale 🙂 A żywot tego dania jest bardzo krótki – zwłaszcza z oryginalną musztardą. Czytaj dalej Wurst Kiosk znowu zaskakuje nowościami
