Zawitałem do Floriana – restauracji, klubu i pubu. Wieczór miał być muzyczny, ale postanowiliśmy zacząć go kulinarnie. Czyli jak zwykle 😉 Obserwuję ich profil fejsbukowy od dawna, roi się w nim od ciekawych pozycji lunchowych, niebanalnych sałatek – słowem kucharz stara się jak może. Karta zupełnie świeża – głównie kuchnia polska (pierogi, żurek, tatar, śledź, polędwiczki, łosoś), czyli coś, co każdy kucharz ma w małym palcu. Pora zatem sprawdzić kondycję palca 😉 Czytaj dalej Florian – patron strażaków, ale nie restauratorów
