Gnając poprzez prerie Arizony z Las Vegas do Phoenix postanawiam zatrzymać się w jednym z przydrożnych barów. Padło na Wishing Well Saloon and Diner w Dolan Springs.
Knajpa rodzinna – na miejscu dziadek rodzice i córka, dziura zabita dechami, jedyna knajpa a obok saloon. Menu typowe – burgery żeberka itp. Smak cudowny, soczysty. I moje ulubione… medium rare. Czytaj dalej Poprzez prerie Arizony, czyli Egon testuje burgery→
Kolejny przybytek serwujący śniadania godzien umieszczenia w tej odsłonie to Bar (dla wszystkich) Kercelak przy ulicy Chłodnej, nieopodal najwyższego warszawskiego biurowca tuż przy zagłębiu białych kołnierzyków. Tu zestawu śniadaniowego brak, ale można sobie skomponować jajecznicę, omlet albo sadzone (od 6 złotych), paróweczki (3 sztuki) lub kiełbasę smażoną we fryturze a wszystko to poniżej 10 złociszy. Czytaj dalej Za dyszkię na Woly, jeżely Pan pozwoly…→
Jednym z regularnie odwiedzanych przeze mnie miejsc w Warszawie jest niegdyś kultowy, teraz nieco hipsterski i lewicujący Bar Prasowy przy Marszałkowskiej. Jego oldskulowość to przede wszystkim lokalna klientela, związana z miejscem i okolicą, również poprzez fakt że na tym odcinku reprezentacyjnej warszawskiej ulicy zlikwidowano parę lat temu wszystkie linie autobusowe i do baru trzeba teraz chodzić na piechotę, bowiem nawet przystanek autobsowy przed barem to teraz zatoka parkingowa dla nielicznych samochodów. Czytaj dalej Warszawskie śniadania za dychę – Prasowy→
Bar Mleczny Śmietanka Towarzyska – no właśnie… Po pierwsze – to nie bar mleczny, ale bistro wabiące hipsterów swoją nazwą i ubogim menu nawiązującym do epoki PRL-u. No bo jak można nazwać barem mlecznym knajpę, w której żurek kosztuje 6 złotych a gulaszowa – prawie dychę. Już zatem na początek dostaje duży minus za zwykłe wprowadzanie w błąd. Warszawiaków tak się nie traktuje, bywalców Familijnego i Bambino – tym bardziej. Czytaj dalej Mleczny de luxe, czyli Śmietanka Towarzyska→
W sobotę 21 czerwca Bar Prasowy będzie obchodzić podwójne 60-te i pierwsze urodziny. Z tej okazji przygotował kilka niespodzianek, na które my – również stali bywalcy – serdecznie zapraszamy. Na gości urodzonych w 1954 roku czekają darmowe obiady a dla urodzonych tego dnia w tymże roku – jedzenie za darmo przez cały dzień.