Przechodząc z tragarzami przez Wiedeń warto wypróbować jedne z najlepszych schabowych po wiedeńsku – czyli Wiener Schnitzel (za 9,20 Euro) w niewielkiej i trochę ukrytej przed turystami knajpce Das Käuzchen położonej niedaleko stacji metra Volkstheater w samym centrum miasta. Namiary na nią dostałem oczywiście od wiedeńczyków, którzy wpadają tam na ogromne porcje ich narodowej potrawy i kufel zimnego piwa (3,50-3,90 Euro). Ceny bardzo akceptowalne nawet dla backpackerów. Czytaj dalej Wiedeńskie sznycle w Das Käuzchen – tam jadają lokalersi
Późna wyżerka – Friterie Burgers trzyma poziom
Gdzie w Warszawie można w nocy zjeść smacznie i street foodowo? Oczywiście w licznych kebabowniach, które z radością omijam szerokim łukiem, ale jak się okazało także we Friterie Burgers przy Hożej niedaleko Marszałkowskiej. Postanowiłem zatem sprawdzić czy wyróżnienie SFP nadal im się należy i czy w nocy równie dobrze przykładają się do swojej pracy. Czytaj dalej Późna wyżerka – Friterie Burgers trzyma poziom
Pizza Truck – debiut w Warszawie
Największy jak do tej pory truck (zbudowany na bazie dużej ciężarówki) pojawił się niespodziewanie na Żarciu na Kółkach na warszawskim Mokotowie i od razu zwrócił uwagę wszystkich odwiedzających. Okazało się bowiem, że serwuje wyrabianą na miejscu pizzę, oczywiście z pieca i to na dodatek opalanego drewnem. W środku ekipa młodych ludzi, ale nie amatorów w kulinarnym świecie. Okazuje się, że pomysł dojrzewał od jakiegoś czasu a przy okazji prowadzenia własnej piekarni w Łodzi dość solidnie przygotowywali się do stworzenia pierwszej w Polsce pizzerii na kołach testując różne rodzaje mąk i kombinacje ciast. Czytaj dalej Pizza Truck – debiut w Warszawie
Bar Familijny – klasyka w klasycznym wydaniu
Ciężko jest opisywać klasyczne miejsca, które od lat nie zmieniają ani menu ani wystroju a głównymi klientami są ludzie, którzy dorastają i starzeją się przy ich kuchni. Panuje tam niemal taki sam wzorzec smaku jak we wszechobecnych sieciówkach, które jednak potrzebują do tego ścisłych reguł produkcji. W przypadku Baru Familijnego zamiast receptur wystarczy wprawne oko kucharek i ciągła kontrola jakości dokonywana przez stałą klientelę. Czytaj dalej Bar Familijny – klasyka w klasycznym wydaniu
Śledź po inteligencku, czyli kijowski Kupidon
Kontynuując wątek zagraniczny zajrzyjmy na chwilę do Kijowa. Miasto – do niedawna świadek krwawych wydarzeń związanych z walką o niepodległość – powoli wraca do normalnego biegu i zaprasza gości także do swoich licznych knajpek i restauracji. Na początek odwiedźmy jedno z kultowych dla kijowskiej inteligencji miejsc – czyli Kupidona. Mieści się on w bezpośrednim sąsiedztwie Placu Niepodległości, na którym do dziś trwa Majdan oraz stacji metra „Kreshchatyk” i jest wzorowany na lwowskich kawiarniach literackich. Odbywają się tu często spotkania poetów deklamujących swoje wiersze, wpadają najważniejsi przywódcy rewolucji, mówi się tu wyłącznie po ukraińsku (co do niedawna w stolicy Ukrainy nie było standardem), panuje duch wolności i atmosfera bohemy. Czytaj dalej Śledź po inteligencku, czyli kijowski Kupidon
