Od ostatniej recenzji Pot Spot Food Trucka minęło już trochę czasu. Postanowiłem zatem sprawdzić, czy chłopaki nadal trzymają poziom. Zajrzałem na ich fanpage a tam informacja o menu, która zwaliła mnie z nóg. Osiem dań w codziennej ofercie. I jeszcze dodatkowo dwie kanapki. Tego nie mogłem przeoczyć. Ale znalezienie ich samochodu wcale nie było takie łatwe, bo często zmieniają miejsce i codziennie karmią w innym stołecznym Mordorze. Czytaj dalej Eintopf rządzi, czyli Pot Spot ciągle garuje
„Mistrzów świata uprasza się o spokój”, czyli kultowy Lotos
Tym hasłem (i innymi z minionej epoki) witany jest każdy gość odwiedzający jedyną w swoim rodzaju warszawską restaurację przy ulicy Belwederskiej 2, czyli kultowy „Lotos„. Ostatni raz byłem w nim siedem lat temu, więc ciekawiło mnie czy coś od tamtej pory uległo jakimś zmianom. Wszak dotykają one całe miasto a szczególnie gastronomię. A więc… Czytaj dalej „Mistrzów świata uprasza się o spokój”, czyli kultowy Lotos
Zapiekanki w kieleckim Di Gusto
Kielce kocham wielce ze względu na moje rodzinne koligacje i szacunek dla przodków. Ci najstarsi to nawet namieszali trochę w podręcznikach geologii wyłażąc z kąpieli w niedalekim kamieniołomie w Zachełmiu na czterech łapach niczym Żorż z kolegami z Literatki 😉 Ale do rzeczy. Jako przedstawiciele klasy średniej rzeczą oczywistą jest, że poszukiwaliśmy lokalnej Galerii Mokotów w celu zakupu chińskich podróbek i taniego fast foodu. Lawirując między latającymi scyzorykami dotarliśmy w końcu do pierwszej z brzegu o nazwie Echo a w niej udaliśmy się na żer do włoskiej Di Gusto.
Czytaj dalej Zapiekanki w kieleckim Di Gusto
Panzerotti już za chwilę w…
Jako pierwsi mieliśmy okazję testować nowe włoskie pierogi na bazie ciasta do pizzy, nadziewane podobnie jak calzone, ale w przeciwieństwie do pizzy smażone przez kilka minut we fryturze. Nazywają się panzerotti i są bardzo popularne we Włoszech ale także w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. Przywieźli je do Warszawy nasi dobrzy znajomi z… Czytaj dalej Panzerotti już za chwilę w…
Lubish langosh? To musish poczekać
Słyszeliśmy o nich od pewnego czasu. Langosze, czyli typowe placki węgierskie w końcu pojawiły się w Polsce i to od razu w food trucku w Warszawie. Skusiliśmy się na nie przy okazji zlotu undercover. Lubish Langosh prezentuje się ładnie, ale już wyposażenie zdradza, że trzeba będzie dłużej poczekać na przygotowanie dania. Jedna mała frytkownica to trochę niewiele jak na warszawskie warunki i już dziś nawet przy niewielkim ruchu dała znać o sobie mała wydajność samochodu. Czytaj dalej Lubish langosh? To musish poczekać
