„Zawsze pomoże o każdej porze. O, mój Boże.”

Są nawet lepsi od gospodarza domu Stanisława Anioła. Bo pomagają całą dobę. W Warszawie przy ulicy Nowogrodzkiej niedaleko Funky Jim i Mety Disco w grudniu otworzył się malutki punkt z całodobowym street foodem o dość zawiłej nazwie „O każdej porze smacznie„.

okps (3) okps (6)W menu tylko dwie pozycje.

20150212_211619Przyglądamy się zapleczu, które jest równie mikroskopijne jak sam lokal…

20150212_211625i oczywiście składamy zamówienie. Najpierw kiełbasa (9 złotych), smażona na grillu podawana z opiekaną bułką.

okps (4)(zdjęcie promocyjne)

Dostajemy niezupełnie takie danie, jak na zdjęciu powyżej 🙂 ale smakowo ciekawe.

20150212_211759 20150212_211945Dobrze przyprawiona i grubo zmielona kiełbasa w towarzystwie niezłej musztardy jest całkiem wielką porcją jak na hot-doga i skutecznie nasyci nawet głodnego wrażeń nocnego marka.

Zobaczmy wobec tego drugie z dań, czyli zapiekankę. Rzut oka na reklamę… 🙂

okps (1)(zdjęcie promocyjne)

i na otrzymane danie. Za 7 złotych otrzymujemy dwudziestokilkucentymetrowy kawałek bagietki pokrytej… no właśnie. Serem to nie smakuje.

20150212_212513 20150212_212656Wygląda i smakuje jak mrożony gotowiec. Szkoda, bo w takim miejscu oczekiwalibyśmy czegoś naprawdę oryginalnego i podobnego w smaku do kiełbaski. Widać także, że piec nie jest przystosowany do pieczenia długich bułek pochodzących z dobrych piekarni. Jest po prostu za krótki. Nie pomaga ani keczup ani prażona cebulka. Jest słabo i moim zdaniem to danie należałoby natychmiast wycofać, bo miejsce z takim jedzeniem przypomina najtańszą budę na bazarze a nie aspirujący do karmienia hipsterów lokal przekąskowy.

PS. Od paru dni w menu pojawił się praski kawior, czyli kaszanka. Niedługo się przekonamy jak smakuje i czy to koniec nowości, czy może kontynuacja budowania dobrej ulicznej kuchni.

okps (2)(zdjęcie promocyjne)

PS2. Pierogi? Też będą 🙂

Dodaj komentarz