Hotel ibis i burgerownia?

Jeszcze niedawno nie nocowałem w hotelach, ale różnego rodzaje promocje pokazują, że jednak warto i można na tym zyskać 🙂 Jednym z takich wyjazdów aby „zaliczyć” nocleg jest dzisiejszy Kraków i ibis Centrum. Usłyszałem niedawno, że można tam zjeść dobrego burgera, choć po hotelu sieciowym obawiałem się raczej kiepskiej jakości.

WP_20150305_21_53_15_Pro WP_20150305_21_53_19_ProMenu przedstawia kilka pozycji – oczywiście wybieram największą i-Stefcio (35 złotych), gdzie znajdę 200 gram rewelacyjnej wołowiny, podwójny boczek, podwójny ser cheddar, sałatę , pomidora, marynaty, sos BBQ.
Kelner pyta o stopień wysmażenia – dobry znak! Biorę medium, do tego piwo, które otrzymuję jako welcome drink dlatego, że posiadam złotą kartę lojalnościową 🙂
WP_20150305_21_44_42_Pro WP_20150305_21_44_49_ProDostaję informację, że na zamówienie będę oczekiwał około 12 minut. W czasie oczekiwania otrzymuję rolkę z ręcznikiem do wycierania rąk w trakcie jedzenia burgera (uff, na szczęście nikt nie myśli o jedzeniu burgera nożem i widelcem).
WP_20150305_21_30_07_Pro WP_20150305_21_25_42_ProPo około 11-12 minutach dostaję burgera wraz z dwoma sosami (odpuściłem sobie frytki) – zapewnienie kelnera: „Tak strasznie to on tylko wygląda.”
WP_20150305_21_35_19_ProPierwszy kęs i już wiem, że będzie dobrze – mięso bardzo dobre, sosy, warzywa, ser – nic się nie rozpada. Do tego świetna bułka – kolejny plus. Spodziewałem się paczkowanej, dmuchanej i sztucznej, tutaj jej nie zastałem. Zjadłem burgera z wielkim smakiem a kelner szybko podsumował: „Szybko Pan sobie poradził.”
WP_20150305_21_34_46_Pro WP_20150305_21_35_06_Pro WP_20150305_21_36_03_ProNa sali kilka osób je burgery i od każdego płyną słowa uznania i gratulacji. Obsługa bardzo chętnie mówi o burgerach,  zwraca uwagę na wysokiej jakości wołowinę. Pozdrawiam w tym miejscu kelnera Roberta, któremu z całą przyjemnością zostawiam napiwek!
Hotel ibis i burgerownia? Zdecydowanie tak.
WP_20150305_21_52_33_Pro WP_20150305_21_51_26_ProCieszę się, że sieciowe hotele zmieniają się w miejsca, gdzie zjemy porządny slow food znany z warszawskich i… krakowskich food trucków. 🙂

Jeden komentarz do “Hotel ibis i burgerownia?”

Dodaj komentarz