Umarł król, niech żyje Burger Truck

Od pogrzebu marki Car City Burger minęły raptem niecałe dwa miesiące a dziś w pierwszych promieniach słońca na słoikowych rubieżach Warszawy (róg Modlińskiej i Światowida) zadebiutował nowy szamochód – Burger Truck – a w nim znajoma osoba kucharza Krzysztofa, który jeszcze w styczniu żegnał nas swoim ostatnim nadziewanym burgerem. Byliśmy bardzo ciekawi tego debiutu a przede wszystkim, czy uda się wrócić z jakością na poziom znany z wyróżnień, którymi obsypywano poprzedni projekt. Czytaj dalej Umarł król, niech żyje Burger Truck →

Ćwierć pizzy a smak cały

Kolejny raz wracamy do food trucka Ćwierć Pizza stacjonującego w centrum Warszawy i ponownie jest bardzo dobrze. Poprzednio zamówiliśmy cały placek, chcąc zobaczyć jego przygotowywanie na miejscu (20 złotych).  Tym razem skusiliśmy się na dwa kawałki (slice’y): z salami, ostrą papryką  i czerwoną cebulą oraz drugi z samym salami (po 6 złotych, dwa za 10). Czytaj dalej Ćwierć pizzy a smak cały →

Brooklyn w Warszawie – pierwsze starcie na ostro

Pierwszy raz w Brooklyn Restaurant & Bar przy Rondzie ONZ w Warszawie.  Bardzo miła, młoda obsługa, ładny wystrój lokalu, na stole stoją przyprawy, w tym oliwy, sosy tabasco i przyprawy. Na początek zamawiamy jalapeno rings (10 złotych) w cieście z sosem blue cheese oraz do zagryzki nieco (zbyt) ostrych jalapeno, które pojawiają się z selerem naciowym i marchewką. Jest dobrze.   Czytaj dalej Brooklyn w Warszawie – pierwsze starcie na ostro →

Kolejka w Kielcach? Nie będziemy stali

„Uwaga, trucizna” – taki napis wita nad barem i w naszym przypadku świetnie pasuje do wrażeń z walentynkowego wieczoru w Kolejce usytuowanej w kieleckim rynku. Niedawno otwarta typowa przekąskownia z alkoholem kusiła nas od dawna cenami i zdjęciami nomen omen kolejek do wejścia. Zaryzykowaliśmy i wraz z moją drugą połówką Marcinem oraz w towarzystwie autochtona Żorża z żoną wybraliśmy się, by przetestować lokal. Czytaj dalej Kolejka w Kielcach? Nie będziemy stali →

Klub Zup – eintopfy z Mordoru

Pojawili się jakiś czas temu i zakotwiczyli na stałe przy ulicy Suwak – w centrum warszawskiego Mordoru (teraz zimują w Poznaniu). Food truck, ale stacjonarny, na stałe karmiący korpoludów wyrabiających targety. Czym karmią? Menu bywa zmienne, ale zawsze są w nim dostępne dania jednogarnkowe. W końcu nazwa Klub Zup zobowiązuje. Czytaj dalej Klub Zup – eintopfy z Mordoru →