Nie są tak hipsterscy jak Pogromcy Meatów. Nie mają lokalizacji obok sprzedawców najdroższej na świecie bułki tartej i nie mogą rzucać okruchów bywalcom pewnego klubu. Ale są. I karmią doskonale. Z pasją i smakiem. Z kulturą i skromnością. I tylko do 17:00. Gdzie? Czytaj dalej … and more and more and more…
Witam wszystkich, czyli znowu jemy
Ciao A Tutti. Tytuł rzecze o dwóch rzeczach. Po pierwsze to nazwa miejsca, po drugie – długo wyczekiwana decyzja o powrocie do regularnych recenzji. A na początek coś z klasyki polskich ulic, czyli pizza. Ale za to jaka pizza. Czytaj dalej Witam wszystkich, czyli znowu jemy
Flambeeria ponownie, czyli Kaszpir zdziwiony
Dziwna ta pizza – pomyślał Kaszpir. Ani okrągła, ani sera… Ale już po pierwszym gryzie ogromnego prostokątnego placka – olśnienie. Proste składniki: kartofle, cebula i biała kiełbasa (23 złote a w porze lunchu 19 wraz z zupą i owocem) idealnie grają z chrupiącą tartą potraktowaną jeszcze krem fresz, czyli taką hipsterską gęstą i kwaśną śmietaną. Czytaj dalej Flambeeria ponownie, czyli Kaszpir zdziwiony
Żarcie Narodowe – weekendowe nowości
W weekend cała Warszawa jadła pod Narodowym. Kolejki były dłuższe niż po śledzie na Terespolskiej i to przy ogromnej liczbie karmiących samochodów. Dobrze to wróży na nowy sezon i fajnie, że pojawiają się smaczne nowości, ale niektórzy szamochodziarze muszą zdecydowanie popracować nad szybkością wydawania swoich dań.
Tom yum… Jeszcze nie rozpaliły się grille w food truckach a już po okolicy roznosił sie zapach orientalnych przypraw a otwarta burta zapraszała do odwiedzin w Przystanku Sushi. Chłopaków znałem już z Targu Śniadaniowego i bardzo podchodziła mi ich sprawność kręcenia rolek, więc z ochotą ustawiłem się by spróbować zachwalanej przez nich debiutanckiej zupy. Czytaj dalej Żarcie Narodowe – weekendowe nowości
Umarł król, niech żyje Burger Truck
Od pogrzebu marki Car City Burger minęły raptem niecałe dwa miesiące a dziś w pierwszych promieniach słońca na słoikowych rubieżach Warszawy (róg Modlińskiej i Światowida) zadebiutował nowy szamochód – Burger Truck – a w nim znajoma osoba kucharza Krzysztofa, który jeszcze w styczniu żegnał nas swoim ostatnim nadziewanym burgerem. Byliśmy bardzo ciekawi tego debiutu a przede wszystkim, czy uda się wrócić z jakością na poziom znany z wyróżnień, którymi obsypywano poprzedni projekt. Czytaj dalej Umarł król, niech żyje Burger Truck
