Cała Kwiatowa i pół Mokotowa w Gringo Barze

Zajawka i pyszka to nie są wyrazy z mojego słownika, ale muszę być obiektywny – na warszawskim Mokotowie przy Odolańskiej jest świetnie i gastronomicznie i estetycznie. Moje chilli con carne (mała porcja 20 złociszy, duża – 25) w fajnej (oczywiście robionej ekskluzywnie dla Gringo Baru) tortilli a w środku obficie nafaszerowane wołowiną i fasolą z dodatkiem pomidora, awokado i czerwonej cebuli posklejane ładnie dobrym cheddarem. Kolendra i pietruszka – dla mnie ciut za dużo (wszak warzywa to trucizna), ale zawsze można poprosić o redukcję i dopasowanie składników. To, co mnie uderzyło i rozczuliło to pedantyczna wręcz (i niespotykana wśród przedstawicieli innych gatunków muzycznych) dbałość o czystość w lokalu, na ladzie i na stole dla gości, ciągłe sprzątanie, używanie dużej ilości ręczników papierowych, podawanie do wypróbowania nowych dań w malutkich pojemniczkach. Od dziś zmieniam zdanie o ludziach w czapce z daszkiem i chcę zostać hiphopową panią domu.

Kaszpir

Kolendra, ach ta boska kolendra! Dotychczas zaznawana tylko w chińczyku lub kuchni indyjskiej, tu rozkwita i dominuje jako główna przyprawa. Podobnie jak Żorż jestem jej fanem, więc się bardzo cieszę.

Nie lubię kukurydzy, w żadnej postaci. Nie trawię, wydłubuję, zostawiam, omijam, wyrzucam – aż do dzisiaj. Kucharz z GB pokazał jak się łamie stereotypy. Krem z kukurydzy po prostu masakra, miażdżona kukurydza spotkała na swej drodze maliny z chilli, kolendrę i odrobinę popcornu – miazga, masakra, potęga. Chylę czoło.

Salsa salsie nie równa, ta standardowa z pomidorami lekko za mdła – a przecież powinna podkreślać smak, a nie go rozmywać, za to salsa z mango – poezja, jak to fajnie rześko smakuje, można jeść na łyżki lub polewać wszystkie potrawy jak leci. Salsa w formie śmietany albo musu z malin na ostro? I approved!

gringo3Spróbowaliśmy również samplerka Blue Taco, czyli tortilla z niebieskiej kukurydzy, robiona dla baru na zamówienie – twarda, wyrazista, efektowna!
gringo5 gringo6Moje Burrito Gringo Chicken (ceny te same) niestety nie miało tak charakterystycznego smaku jak cheddar w quesadilly. Ale była kolendra i avocado i kukurydza i groszek. Całość broni się na silne 8/10. Ciasto idealne, farsz zrównoważony, chociaż trafiłem znacząco mniej kurczaka niż koledzy :/ Przede wszystkim jest to potrawa sycąca, warta swojej lekko wygórowanej ceny – tak, wiem wynika ona z doboru składników najwyższej świeżości i jakości – chcesz zjeść godnie wysupłaj grosiwo!

Brat Jarosław
gringo4

gringo1Obszerna recenzja także na Street Food Polska.

Gringo Bar - Warszawa, ul. Odolańska 15, tel. 22 848 95 23, czynne codziennie 12:00-20:00  - Facebook, mapa Google

Dodaj komentarz