Kanapki podaję, czyli Wizz Cafe

Coraz powszechniejszy staje się trend sprzedawania posiłków na pokładach samolotów zamiast ich serwowania. Dotyczy to w pierwszej kolejności tanich linii, choć i nasi przewoźnicy LOT i EuroLOT od niedawna mają własny płatny serwis. Ponieważ jednak wybrałem Londyn, barbarzyńską porę startu i przewoźnika budżetowego Wizz Air, byłem „skazany” na jego ofertę.Nie jest ona jakoś specjalnie rozbudowana, składa się wyłącznie z kanapek (w trzech smakach: szynka/ser, ser i kurczak w cenie 4 EUR) i snacków oraz napojów gorących i zimnych, wódki, wina i piwa. Funkcjonuje pod nazwą Wizz Cafe.

wizzair_01 wizzair_02 wizzair_03Kanapki trochę się różnią od tych z żurnala pokładowego, ale nie przesadzajmy. Zjadliwe. Popite kawą lurą po 2 EUR za niewielki kubeczek dają radę. Najciekawszą pozycją z menu jest sok pomidorowy, który według ekspertów jest najczęściej sprzedawanym napojem na pokładach samolotów (2 EUR).20141128_072251Zdecydowanie doradzam zajmowanie miejsc w przednich rzędach samolotu, bowiem kanapek starcza niestety tylko dla niewielkiej części pasażerów.  Później można skorzystać jedynie ze snacków takich jak Bi-Fi (kabanos w cieście za 2,5 EUR) czy Corny Big (w promocji dwie sztuki za 1 EUR o ciekawym smaku banana z czekoladą).

20141130_155150Podsumowując, ceny raczej dla zdesperowanych i bardzo głodnych lotników niż dla budżetowego pasażera lecącego do pracy na zmywak. Trochę szkoda, bo taka oferta mogłaby stać się fajną wizytówką przewoźnika i smaków krajów, do których można dolecieć liniami Wizz Air. No i źródłem większych przychodów.

Dodaj komentarz