W weekend cała Warszawa jadła pod Narodowym. Kolejki były dłuższe niż po śledzie na Terespolskiej i to przy ogromnej liczbie karmiących samochodów. Dobrze to wróży na nowy sezon i fajnie, że pojawiają się smaczne nowości, ale niektórzy szamochodziarze muszą zdecydowanie popracować nad szybkością wydawania swoich dań.
Tom yum… Jeszcze nie rozpaliły się grille w food truckach a już po okolicy roznosił sie zapach orientalnych przypraw a otwarta burta zapraszała do odwiedzin w Przystanku Sushi. Chłopaków znałem już z Targu Śniadaniowego i bardzo podchodziła mi ich sprawność kręcenia rolek, więc z ochotą ustawiłem się by spróbować zachwalanej przez nich debiutanckiej zupy. Czytaj dalej Żarcie Narodowe – weekendowe nowości
