Kontynuujemy nasz cykl śniadaniowy. Sprawdzamy, gdzie w Polsce można smacznie i niedrogo zjeść śniadanie na mieście. Głównym wyznacznikiem jest cena, która musi zamykać się kwotą dziesięciu złotych. Dziś sprawdzimy, czy da się w tej kwocie zmieścić z posiłkiem w sieci McDonald’s.
Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą przypominamy, że wujek Ronald w swoich restauracjach serwuje w ciągu dnia dwa rodzaje menu. Pierwsze – poranne – zawiera zupełnie inne dania niż standardowe, które zapewne zna większość z Was. W tygodniu do 10:30 a w weekendy nieco dłużej można przetestować ofertę śniadaniową, bo okazuje się, że jest bardzo smaczna i cenowo konkurencyjna. I jako jedyna zawiera kanapki zawierające w swoich składnikach także jajka.
Dysponując budżetem 10 złotych wybieramy McTost (3,50 PLN) – do wyboru macie: z bekonem, z szynką lub z pieczarkami (dla wegetarian). Wszystkie zawierają dodatkowo ser i są fajnymi starterami.
My postanawiamy skusić się jeszcze na McMuffin Jajko (z jajkiem), który w zestawie z kawą (do wyboru czarna lub capuccino) kosztuje 5 złotych. Zamiennie można tu wybrać słodkie Sweet McGriddles lub SnackWrap z jajecznicą.
Ile wydaliśmy? 8,50. Co dostajemy w zamian? Pełnowartościowe śniadanie z dwiema kanapkami i jajkiem i pyszną kawą. I niezbyt obfitą dawkę kalorii, która idealnie wystarczy do lunchu?
Warto? Porównując ceny innych śniadań choćby w Warszawie – zdecydowanie warto. Wegetarianie też będą zachwyceni, bo to oferta także dla nich. W przeciwieństwie do dań serwowanych przez sieć w swoim standardowym menu mogą zjeść tanio, nie będąc ograniczonym do jednej kanapki 🙁
