Bar Bambino – śniadanie za dychę

Jeden z najładniejszych barów mlecznych w Warszawie – Bambino przy Kruczej. Rano nie ma zbyt dużego ruchu, obsługa krząta się w kuchni przygotowując posiłki na porę obiadu. Przeważnie stali klienci ze stałymi zamówieniami. Zamawiamy i my, oczywiście mając do wydania 10 złotych. Czytaj dalej Bar Bambino – śniadanie za dychę →

Piraci z Puławskiej, czyli Karaiby na Mokotowie

Są związani z muzyką i kochają gotować. Dawno nie widzieliśmy tak zaangażowanego teamu, który mnóstwo serca wkłada w przygotowywanie każdego z dań. W wolnych chwilach, kiedy nie smażą burgerów, śpiewają w telewizji albo prowadzą karaoke w Zielonej Gęsi. Kto? Chłopaki z Hamburgera z Karaibów w Warszawie z ulicy Puławskiej 140. Dima ma właśnie za sobą udział w najnowszej edycji „Must Be The Music„, w której dotarł do półfinału. Czy gotuje tak jak śpiewa?
Czytaj dalej Piraci z Puławskiej, czyli Karaiby na Mokotowie →

Śniadanie u milicjantów – Vendi w szpitalu MSWiA

Zetknięcie z NFZ-em nie należy do najprzyjemniejszych przeżyć człowieka. Walka o przyjęcie na szpitalnym oddziale ratunkowym to niestety wielogodzinne starcie z bezdusznością i bałaganem niewydolnego Systemu a już o szpitalnej kuchni krążą w sieci legendy. Tym bardziej zaskakuje prawdziwa perełka wśród tej tandety – czyli kantyna Vendi w warszawskim szpitalu MSWiA przy ulicy Wołoskiej. Czytaj dalej Śniadanie u milicjantów – Vendi w szpitalu MSWiA →

Kanapki podaję, czyli Wizz Cafe

Coraz powszechniejszy staje się trend sprzedawania posiłków na pokładach samolotów zamiast ich serwowania. Dotyczy to w pierwszej kolejności tanich linii, choć i nasi przewoźnicy LOT i EuroLOT od niedawna mają własny płatny serwis. Ponieważ jednak wybrałem Londyn, barbarzyńską porę startu i przewoźnika budżetowego Wizz Air, byłem „skazany” na jego ofertę. Czytaj dalej Kanapki podaję, czyli Wizz Cafe →

Ja chciałbym… my street food… tu przetestować…

My wszystko verstehen. Proszę bardzo, pan spocznie, pan usiądzie, pan poczeka, się załatwi… Zanim usłyszycie te kultowe słowa, trzeba najpierw dotrzeć do Londynu na Victoria Coach Station – miejsce, w którym spotykają się linie autobusowe ze wszystkich lokalnych lotnisk. To stąd Polacy wyruszają na podbój Wysp i tu warto zaopatrzyć się w prowiant na dalszą podróż. Czytaj dalej Ja chciałbym… my street food… tu przetestować… →