Fruve. Nie ma bekonu, ale i tak jest zaje…

Uwielbiam obserwować nowe koncepty na rynku street foodu. Nowe pomysły, nowe smaki, nowi ludzie w branży. Czasem trafiają się perełki a czasem oklepane i nie wróżące sukcesu projekty. Ale Fruve jest fajne. To pierwszy z serii szybkich barów ze zdrowym jedzeniem, prowadzony przez fachowców, którzy z niejednego pieca parówki jedli, serwujący soki, małe przekąski on-the-go i szybkie zdrowe lunche. Otworzyli się w Warszawie w podziemiach pod Rondem Czterdziestolatka (Dworzec Centralny). Czytaj dalej Fruve. Nie ma bekonu, ale i tak jest zaje… →

Momo, prawdziwy smak Tybetu

Fani kuchni tybetańskiej w końcu doczekali się. W sobotę 28 listopada w pawilonach przy Wałbrzyskiej 42 ruszył pierwszy stacjonarny lokal „Momo Smak” w Warszawie. Zakochani w pierożkach mogli znów poczuć atmosferę kolejek do food trucka, bo już po niecałej godzinie od otwarcia mały lokal był pełen stałych klientów. A zatem i teraz wcale łatwo nie będzie. Czytaj dalej Momo, prawdziwy smak Tybetu →

Pyzy, gorące pyzy…

… takie teksty można było usłyszeć przez kilkadziesiąt lat na Bazarze Różyckiego w Warszawie. Towarzyszyły handlowi walutą, szemranym interesom i zapachowi formaliny wśród stoisk z futrami. Takie odległe wspomnienia z dzieciństwa kołaczą mi się po głowie, kiedy przestępujemy próg nowego lokalu ulokowanego na tyłach legendarnego Różyca. Czytaj dalej Pyzy, gorące pyzy… →

Jakubiak u gara, czyli teraz pan ma relaks

Tomka Jakubiaka zna każdy szanujący się gurmandzista. To postać barwna i medialna, z konsekwencją serwująca w swoim Garze dania kuchni różnej, ale w bardzo ciekawych i nieoczywistych zestawieniach. Już na początku istnienia Gara moją uwagę zwrócił krem z kiszonych pomidorów, więc ciekaw byłem, czy Tomek nadal eksperymentuje ze smakami i czy nadal znajdziemy na talerzu jakieś fajne lokalne produkty. Czytaj dalej Jakubiak u gara, czyli teraz pan ma relaks →

Kulinarny subiektywizm polany ciężkim dowcipem i doprawiony nutą sarkazmu