Bonjour Vietnam w Warszawie

Bonjour Vietnam. Przyszliśmy głównie na kanapki. Banh z omletem i pasztetem oraz druga z pieczoną wołowiną. Kanapki smarowane są masłem roślinnym, którego niestety nie trawię (wolę zwykłe masło śmietankowe a najlepiej duńskie Lurpak), więc udało się zawczasu poprosić o wersję bez roślinnego. Kanapki lekko opiekane i nawet dobre, chociaż lepsza była ta z omletem i pasztetem. Czytaj dalej Bonjour Vietnam w Warszawie →

Curry 36 i klasyka berlińskiego street foodu

Być w Berlinie i nie zjeść w Curry 36 to jak być w Berlinie i nie zjeść w Curry 36 🙂 To jeden z (wielu) obowiązkowych punktów na mapie gastronomicznej tego wielokulturowego miasta. Krótki wypad do stolicy europejskiego street foodu (i najlepszej kolei w Europie) połączony z koncertem zespołu Hollywood Undead postanowiliśmy w stu procentach wykorzystać na liźnięcie tutejszych ulicznych smaków. Mieliśmy na to raptem kilka godzin, więc szybko wzięliśmy się do roboty. Czytaj dalej Curry 36 i klasyka berlińskiego street foodu →

Pho14 – menu degustacyjne w każdy weekend

Świetne miejsce, które mieliśmy zarezerwowane w ten weekend to azjatycki Pho14 (przy Noakowskiego 14 w Warszawie), w którym próbowaliśmy około dziesięciu dań degustacyjnychkażde w cenie 6 złotych) takich jak larwy jedwabnika, żabie udka w panierce, wołowina sweet chilli, chrupiący kurczak, kimchi, krewetki w panko i wiele innych do wyboru. Nie odważyliśmy się jedynie na czerninę (surowa zupa z krwi bodajże z kaczki). Polecamy każdy weekend w tym miejscu (od 14:00) w celu sprawdzenia ich nowych potraw w ramach menu degustacyjnego.
Czytaj dalej Pho14 – menu degustacyjne w każdy weekend →

Burger Truck w Rzeszowie – pierwsza jaskółka

Okolice rzeszowskiego dworca to mekka dla miłośników zapiekanek – znajduje się tam kilka budek serwujących ten lokalny przysmak, wśród nich również kultowy STS. Od kilku tygodni zapiekankowy monopol próbuje przerwać Burger Truck. Nieduża ciężarówka oprócz burgerów serwuje również frytki (3,50 zł) oraz hot-dogi (5 zł). Ale skupmy się na burgerach. Czytaj dalej Burger Truck w Rzeszowie – pierwsza jaskółka →

WARS wita nas śniadaniem… po polsku

Prawie pusty pociąg międzynarodowy do Berlina. Świetna okazja do spróbowania oferty WARS-u. Już niedługo po wyruszeniu z Warszawy nadarza się pierwsza okazja – poczęstunek a właściwie żart poczęstunkowy – przygotowany przez PKP Intercity i serwowany do przedziału przez obsługę wózka gastronomicznego. Chcecie wiedzieć, co mnie rozbawiło? Czytaj dalej WARS wita nas śniadaniem… po polsku →

Kulinarny subiektywizm polany ciężkim dowcipem i doprawiony nutą sarkazmu