Ameryka na Pragie? Na-Żarty

Nazwa trochę dwuznaczna. Lokalizacja kosmiczna. A jedzenie? Zacznijmy od początku. Był sobie burger. A nawet cheeseburger. A potem go nie było. A potem znów był. A potem znów go zabrakło. Aż w końcu reaktywuje się w naprawdę nietypowym miejscu, bo w sercu warsiawskiej Pragi, tuż za winklem Różyca. Usytuowanie w tym miejscu amerykańskiej kuchni wydawało się samobójstwem. W krainie pierogów i flaków oraz latających majchrów serwowanie doskonałych burgerów oraz innych dań to naprawdę wyzwanie. I choć już bez Marcina (który kojarzył mi się ze smakami Key West a obecnie jada na  śniadanie kangury) to kuchnia, którą pokazał warszawiakom, przetrwała i w trzeciej już odsłonie naprawdę powala na kolana.

20150520_194515

Lokalizacja okazała się nie być taka zła, bo kilkanaście dni temu za drugim winklem rozpoczął w Polsce działalność Google Campus (jedno z czterech centrów rozwojowych tej firmy na świecie). A więc Ameryka coraz bliżej 🙂

Czy rzeczywiście wyjdziesz stąd Na-Żarty?

20150520_205419

Ja nie mam najmniejszych wątpliwości. Jeden rzut oka w kierunku kuchni, w której rządzą ci sami kucharze, nie pozostawia złudzeń co do jakości.

Menu? Znam na pamięć. Ciekawe, czy coś się zmieniło?

20151209_141737

Poza faktem, że zostało rozbudowane – nic 🙂

20150520_205443 20150520_194624

Wnętrze? To świetny miks praskiej tradycji i drobnych amerykańskich akcentów, głównie w postaci zdjęć. Dla mnie taki umiar jest idealny. Nie czułbym się dobrze siedząc na czerwonych kanapach i obserwując jadące brukowaną Ząbkowską tramwaj czy dorożkę.

Zaczynamy. Na początek przystawki, których tak mi brakowało.

nz (5)

Miały być przystawki? No dobra. Klasyczny 800-gramowy T-bone (15 złotych/100 gram) z frytkami. Czy może być coś piękniejszego jako starter? 😉

Ano może.

20150520_203139

Skin potatoes (14 złotych), zapieczone z boczkiem i podane z gęstą śmietaną albo papryczki jalapeno w cheddarze panierowane na złoto (16 złotych).

20150520_203131 20150520_203702

Przejdźmy do klasyki – cheeseburger (20 złotych). Nic się nie zmieniło (może odrobinę smak przypraw dodawanych do mięsa, wszak Marcin zabrał ze sobą tajemnicę na drugą półkulę), ale wszystkie dodatki pozostały takie same. Frytki i kolesław również.

nz (2)

Zupełną nowością, w której zakochałem się od pierwszej wizyty, jest reuben (24 złote), czyli długo pieczone pastrami zamknięte wraz z kiszoną kapustą w sandwichu. Polecam. Gęba w niebie.

20150520_205721 20150520_205714

Podobnie jak sałatka Caesar’s w wersji z krewetkami (26 złotych). Miękkie i sprężyste z chrupiącymi grzankami…

20150520_211052

Wspominałem o reubenie? 😉

20150520_205920

Tak wyglądają jego ostatnie chwile na talerzu.

Jemy dalej. Pora na główne danie. Żebra (14 złotych za 100 gram) to absolutne mistrzostwo świata. Delikatnie i długo pieczone odchodzą od kości równie delikatnie jak PiS od obietnic wyborczych. Stejki (w tej samej cenie) wysmażą Ci tu idealnie well-done używając jedynie pieprzu i soli 🙂

20150520_211301 20150520_211306

Kolba kukurydzy w charakterze warzyw – ideał. Domowy barbeq pozamiatał.

O czymś zapomniałem? No jasne, są przecież zupy. Krem pomidorowy (13 złotych) albo kukurydziany (14 złotych) świetnie doprawione i wyraziste w smaku.

nz (1) nz (4)

Pora na deser. Lody z owocami (15 złotych).

nz (3)

Gdyby okazały się za słodkie, można przyprawić.

20151209_144203

Byłbym zapomniał. Oprócz karty w godzinach lunchu można spokojnie wpaść na… lunch. W cenie 18 złotych dostaniecie codziennie inny zestaw, po którym każdy również poczuje się Na-Żarty.

20151209_142041 20151209_143302 20151209_143305

A jeśli ciągle Wam mało, to możecie wpaść jeszcze do food trucka, który dzielnie kontynuuje kulinarną tradycję (z początków lotnictwa) albo na śniadanie albo…

To co? Czarne przegrywa, czerwone wygrywa i widzimy się na Ząbkowskiej.

Na-żarty (food truck) - różne lokalizacje w Warszawie Na-żarty (lokal) - Warszawa, ul. Ząbkowska 16, tel. 22 273 69 15 - Facebook

Dodaj komentarz