Nazwa trochę dwuznaczna. Lokalizacja kosmiczna. A jedzenie? Zacznijmy od początku. Był sobie burger. A nawet cheeseburger. A potem go nie było. A potem znów był. A potem znów go zabrakło. Aż w końcu reaktywuje się w naprawdę nietypowym miejscu, bo w sercu warsiawskiej Pragi, tuż za winklem Różyca. Usytuowanie w tym miejscu amerykańskiej kuchni wydawało się samobójstwem. Czytaj dalej Ameryka na Pragie? Na-Żarty
