Pierwszy raz w Brooklyn Restaurant & Bar przy Rondzie ONZ w Warszawie. Bardzo miła, młoda obsługa, ładny wystrój lokalu, na stole stoją przyprawy, w tym oliwy, sosy tabasco i przyprawy. Na początek zamawiamy jalapeno rings (10 złotych) w cieście z sosem blue cheese oraz do zagryzki nieco (zbyt) ostrych jalapeno, które pojawiają się z selerem naciowym i marchewką. Jest dobrze.
Ilość jalapeno rzuciła nas na kolana, taka porcja to nawet przy pięciu osobach byłaby nawet za duża. Na główne danie wybraliśmy hot dogi chilli cheese z chili con carne z frytkami (23 złote) i dodatkami w miseczkach (szatkowana biała cebula, ogórek konserwowy, słoneczna świetna w smaku musztarda i ketchup).
Parówki bardzo dobre, raczej z tych markowych. Do wymiany jedynie bułka – zbyt pospolita, marketowa. Wrócimy tu jeszcze na pewno na burgery i krewetki ninja. Kuszą.
Miejsce odwiedzone przez naszych przyjaciół z MyFoodTruck.pl.
Chętnie je dla Was zrecenzujemy.

