Przystanek Kolejowa – odkrywamy tajemnice (część 1)

Grzegorz to jedna z najmilszych osób, jakie stąpają po ziemi. I zdecydowanie zbyt skromna. Już od ponad trzech lat serwuje z właściwą slowfoodowością wśród książkowych moli najbardziej slowfoodowe dania na warszawskiej Woli 🙂 Bar Przystanek Kolejowa mieści się bowiem przy ulicy Kolejowej 9/11 w zielonym parterowym budyneczku ELMETu przytulonym do księstwa bukinistów. Bywałem tam już dziesiątki razy, ale nigdy nie zebrałem się wcześniej, by te moje wizyty podsumować i podzielić się z Wami wrażeniami. A jest czym. Bo maszynista przystankowy to prawdziwy kuk, lubiący eksperymenty w kuchni, chętnie dzielący ją z innymi pasjonatami. Oczywiście do biznesu gastronomicznego przywędrował jak wielu – z korporacji. Ale nie żałujemy tej decyzji ani chwili 🙂 U Grzesia bywali już na swoich spotkaniach kooperanci z kooperatyw jedzeniowych, fascynaci kuchni dalekowschodniej, często nadal wpadają dostawcy z małych manufaktur ze swoimi rybami, serami, trunkami a także Beata z Kaszub (kto nie próbował jej domowych kiełbas, szynek i warzyw ten nie wie, co stracił).

Odbywały i odbywają się tam spotkania ludzi z facebookowej grupy Zdrowo Podjeść a Grześ jest też dystrybutorem, skromnym, jak to on, lokalnych serów galińskich z Wiązówki (okolice Sokółki), najlepszego w Polsce sękacza z lokalnego regionu Podlasia, przysmaków tatarskich z Supraśla oraz lokalnych popitków z tamtych regionów.

egon_01 egon_02Egon dzielący się tajszczyzną, która następnie w wariacji przystankowej zagościła na stałe w menu

Życie w Przystanku toczy się na tyle powoli, że każdy odwiedzający znajdzie czas by poczytać zgromadzone tu niezliczone książki kucharskie. Bo na dania się czeka. Z wyjątkiem zup. Te – opiewane już przez stołującego się tu Kochanowskiego, który wpadał razem z Miłoszem na obiady czwartkowe – są po prostu przegenialne i niezapomniane.

Ponieważ to pierwszy wpis poświęcony temu miejscu, przejdziemy jedynie krótko przez menu, aby narobić Wam smaku a nie zdradzić zbyt wiele ze stale zmieniającej się sezonowej kuchni.

WP_20140620_009 WP_20140620_010IMG_2822Już same nazwy niektórych potraw sugerują, że humor nie opuszcza gospodarza. Głąbki, łoś, chłopi… zabawa językiem podobnie jak zabawa smakami to domena Grzegorza.  Pewne dania są tu podawane jako klasyki a pewne w wariacjach przystankowych. Po kilku wizytach Egona w kuchni Przystanek zaczął serwować ostrzejsze dania inspirowane kuchnią azjatycką. Na szczęście nie mają one nic wspólnego z sosem słodko-kwaśnym i ryżem z warzywami, ale już Przystankowa Pho (5 złotych) jest czymś niespotykanym i zapamiętywalnym.

20141121_143921Czerwone curry, ostra ciecierzyca, soczewica, kurczak w curry (10-12 złotych) to kolejne wariacje dla fanów ostrzejszych smaków.

20140904_154751 WP_20140425_001 WP_20140620_007Chcecie klasyki? To poproście Grzegorza o przygotowanie Chłopów (10 złotych). To ekologiczny kefir z ziemniakami… Można? W jakim innym miejscu w Warszawie (poza nielicznymi barami mlecznymi) da się zjeść dziś takie danie…

przystanek_chlopiZupę zdradzimy tylko jedną – klasyczną i domową grzybową (5 złotych), na solidnym wywarze i z prawdziwymi grzybami – borowikami, maślakami lub innymi, które aktualnie są dostępne.

przystanek_grzybowaZupy to niemal eintopfy, są tak gęste i esencjonalne (oczywiście także zupy dla wegetarian z osobistym certyfikatem jednej z najbardziej wymagających – Ewy S.), że zjedzenie ich wraz z drugimi daniami nie jest wcale łatwym zadaniem.

A co pierwsze z brzegu można polecić jako drugie danie? Sam nie wiem, może

przystanek_przekretPrzekręt (15 złotych), czyli białą kiełbasę otuloną w schabie z nieodzowną i jedyną taką surówką z kapusty. Są oczywiście inne dodatki, ale domyślnie gospodarz serwuje właśnie tę, albo

przystanek_schabowySchabowego (15 złotych) – pozbawiony kości ale z wszystkim tym, co inni odcinają. Zbity ładnie i ładnie obleczony niezdrową otoczką albo może

przystanek_sledzieŚledzie (14 złotych) smażone razem z ogonami w delikatnej panierce. Smakują obłędnie i również są daniem zasugerowanym przez odwiedzających Przystanek stałych klientów 🙂

przystanek_staly_klientŚledzie smażone przeszły wymagające testy zjadaczy śledzi ze Szwecji. Niełatwo ich zadowolić, gdyż śledziowy wzorzec z Sevres znajduje się w Sztokholmie na Slussen.

Pora kończyć pierwszy wpis. Materiału do publikacji przez lata zebrało się sporo. Będzie zatem o zupach, śniadaniach, kanapkach, daniach głównych oraz o innych sprawach, którymi Przystanek się zajmuje. A tymczasem zachęcamy do odwiedzin tego zagubionego w centrum miasta miejsca zatopionego w magicznej okolicy.

okolice_przystankuJest duża szansa, że się spotkamy.

I żeby nie było. To zwykły lokal z niezwykłą kuchnią. I takim pozostanie.

 

Przystanek Kolejowa - 01-217 Warszawa, ul. Kolejowa 9/11 (zielony parterowy budynek ELMETu przy ulicy), czynne od 8:30 do 17:30 (poniedziałek-piątek), tel. 660 189 252 - Facebook, mapa Google

0 komentarzy do “Przystanek Kolejowa – odkrywamy tajemnice (część 1)”

Dodaj komentarz