Na co dzień karmią pod poznańską siedzibą Allegro. Są już dobrze rozpoznawalnym brandem burgerowym z dobrze skrojonym menu i elastycznym podejściem do klientów. Podobało nam się na tyle, że już chcieliśmy wysłać tam swojego agenta. Aż tu nagle okazuje się, że kuzyni oszczędnych Szkotów planują pojawić się w Warszawie i zawalczyć o stołeczny rynek lunchowy. Przygotowania trochę trwały, próbowaliśmy nadążać za profilem facebookowym Los Hamburgeros. Wtem! Mamy ich. W ubiegłym tygodniu i na razie w udostępnionej tymczasowo dzięki uprzejmości Burger Station miejscówce pod jednym z mniejszych stołecznych mordorów pojawił się żółto-zielony truck i od razu rozpoczął sprzedaż swoich sztandarowych dań.
Przyglądamy się szybko menu i wraz z Bratem Jarosławem zamawiamy opcję vege i bekonową.
Dla mnie Vegetariano (19 złotych). Proszę o niezbyt ostrą wersję.
Burger to 150 gram dobrej wołowiny, przyprawionej jak należy solą i pieprzem. Żartowałem 🙂 Zamiast burgera jest równie dobrze przyprawiony i podostrzony boczniak – odkrycie! – i jak dla mnie to rewelacyjny pomysł.
Echt Poznaniok ale pyry brak 😐
Smakujący prawie jak burger marynowany grzybek (zamiennie z pieczarką portabello) wypełnia niemal całe wnętrze kanapki i spokojnie zastępuje kotleta. Towarzyszą mu grubo ciosane pikle, grillowane papryka i cukinia, pomidor i rukola, fajnie połączone zredukowanym octem balsamicznym i majonezem. Jeszcze ciągnący się lekko ser mozarella. A to wszystko wewnątrz naprawdę chrupiącej i porządnie zgrillowanej bułki. Szczerze przyznam, że to jeden z najlepiej zaprojektowanych burgerów nie-mięsnych, jakie zdarzyło mi się jeść w ostatnich miesiącach. Nawet po jakimś czasie od przygotowania nic nie traci ze smaku ani nie rozmięka. Pisałem już, że to fachowcy? 😉
Do pełni szczęścia brakuje mi tylko opcji z sałatą zamiast bułki. Kanapka wewnątrz sałaty? Ano tak. Znów coś oryginalnego i niespotykanego w innych miejscach. To pewnie efekt tej poznańskiej oszczędności 😉 ale niech im będzie, chętnie spróbuję.
(zdjęcie dzięki uprzejmości Street Food Polska)
Brat Jarosław:





Visitor Rating: 5 Stars