Ameryka na Pragie? Na-Żarty

Nazwa trochę dwuznaczna. Lokalizacja kosmiczna. A jedzenie? Zacznijmy od początku. Był sobie burger. A nawet cheeseburger. A potem go nie było. A potem znów był. A potem znów go zabrakło. Aż w końcu reaktywuje się w naprawdę nietypowym miejscu, bo w sercu warsiawskiej Pragi, tuż za winklem Różyca. Usytuowanie w tym miejscu amerykańskiej kuchni wydawało się samobójstwem.  Czytaj dalej Ameryka na Pragie? Na-Żarty →

Fruve. Nie ma bekonu, ale i tak jest zaje…

Uwielbiam obserwować nowe koncepty na rynku street foodu. Nowe pomysły, nowe smaki, nowi ludzie w branży. Czasem trafiają się perełki a czasem oklepane i nie wróżące sukcesu projekty. Ale Fruve jest fajne. To pierwszy z serii szybkich barów ze zdrowym jedzeniem, prowadzony przez fachowców, którzy z niejednego pieca parówki jedli, serwujący soki, małe przekąski on-the-go i szybkie zdrowe lunche. Otworzyli się w Warszawie w podziemiach pod Rondem Czterdziestolatka (Dworzec Centralny). Czytaj dalej Fruve. Nie ma bekonu, ale i tak jest zaje… →