Karaiby ze słowiańską duszą

Przywiodły mnie tu rekomendacje znajomych. A jeśli dwóch gurmandzistów poleca, to wiedz, że coś się dzieje ;-).

Przede wszystkim plus za kreatywność. Są wszystkie pozycje obowiązkowe, ale też są fajne pomysły, które pozwalają oderwać się od sztampy i spróbować czegoś nowego. Wybór padł na piri-piri. Hamburgera można zjeść na trzech rodzajach bułek, ja wybrałem orkiszową. Zarówno hamburger, jak i dodatki pierwszorzędne, można sobie doostrzyć do woli, bułka wręcz rewelacyjna i tak, jak podszedłem z rezerwą do tego rodzaju pieczywa, tak od dzisiaj jestem jego zdecydowanym zwolennikiem. Dlaczego słowiańska dusza? Bo mięso doprawione jest 'po naszemu’, cebula zamiast krążków jest posiekana, ale jak dla mnie nie jest to żaden zarzut, a wręcz przeciwnie.

karaiby(zdjęcie z zasobów lokalu)

Za barem stoi bardzo sympatyczny młody człowiek, z którym można uciąć fajną pogawędkę – jest bardzo rozmowny i naprawdę miło się rozmawia. O wystroju ciężko mówić, bo knajpka jest naprawdę mikroskopijna, więc polecam zdecydowanie tylko na jedzenie.

Ceny bardzo przyzwoite, smak również. Z pewnością będę wracał.

Hamburger  z Karaibów - Warszawa, ul. Puławska 140 - mapa Google

Lokalizacja drugiego punktu przy ul. Chełmskiej

Dodaj komentarz