Uzależnienie trwa – Pasja Smaku

Pisać o Pasji po moich znajomych gurmandzistach bywałych w świecie i w Koluszkach trochę nie wypada. Ale muszę.

Nazywam się Andrzej i jestem uzależniony. Od bitek wołowych i gulaszu. Od szczawiowej i żurku. Od schabowego i roladek. Od kiełbasy białej i kiełbasy firmowej. Od serdelków i tatara. Od barszczu i gulaszowej. I od ogórków. I od zmrożonej… wróć. Od tego ostatniego nie (bo ostatnio zdarza mi się wpadać wyłącznie w porze lunchu poirytowany korkami w pobliskiej Alei Prymasa), ale idealnie schłodzona Żytnia podana w _tym_ miejscu do _takich_ potraw jest naprawdę idealnym dodatkiem. Czytaj dalej Uzależnienie trwa – Pasja Smaku →